Hetalięłę Szkołęłę

Rozpoczeła się gra w offtopie o wychowawców, więc wszystkich uczniów zapraszamy do gry :3
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Taurys Laurinaitis

Go down 
AutorWiadomość
Litwa

avatar

Liczba postów : 6
Join date : 19/07/2013
Skąd : Kowno, Litwa

PisanieTemat: Taurys Laurinaitis   Pon Lip 29, 2013 8:04 am

Jak to zazwyczaj każdego ranka Taurys budził się koło godziny ósmej. Wstawanie o godzinie siódmej jego zdaniem było zbyt wczesne i ta godzina robiła wielką różnicę. Zawsze gdy musiał zacząć pracę od ósmej czuł się niewyspany. Ale gdy o tej ósmej się budził, a pracę zaczynał od dziewiątej, sprawy miały się już zupełnie inaczej.
Tego ranka wstał wyspany i zadowolony. To był pierwszy dzień szkoły. Miał poznać nowe twarze… Zawsze lubił to najbardziej. Chciał wywrzeć na uczniach dobre wrażenie, ale jednocześnie też nie popuścić im za bardzo, by sobie nie pomyśleli, że mogą mu wejść na głowę. On sam będąc pracoholikiem, szanował pracę i miał wręcz uczulenie na wszelkiego gatunku nieroby, lenie i obiboki. Nie uważał, że jego przedmiot był najważniejszy na świecie (choć z całą pewnością gdyby mógł uczyć języka litewskiego wtedy by tak myślał) i rozumiał, że uczniowie poza geografią mają także inne przedmioty bardziej lub mniej ich interesujące, mają prace domowe i mają znajomych, z którymi chętnie by spędzali czas. Swój przedmiot uważał za ciekawy, lekki i przyjemny. Pomimo iż w mniemaniu innych geografia to nauka ‘humanistyczna’ polegająca na wkuwaniu na pamięć, za każdym razem podkreślał jej ścisłość.
- Geografia jest nauką opisującą ściśle określone zasady funkcjonowania naszego świata. – zaczął swój wywód zaciągając lekko swoim miękkim, melodyjnym akcentem, usiadłszy na biurku i upiwszy łyk porannej kawy ze swojego kubka ozdobionego litewskimi barwami  – Nie trzeba się jej wcale uczyć na pamięć. Trzeba ją rozumieć. Jeżeli pojmiecie i dostrzeżecie łańcuch reakcji jakie zachodzą w różnego rodzaju zjawiskach z jakimi mamy do czynienia na naszej planecie, jeżeli pojmiecie, że jeden element wynika z drugiego, jedna akcja powoduje reakcję… Nie, to nie fizyka, aczkolwiek bardzo blisko… Jeżeli zaczniecie dostrzegać to, co wam powiedziałem, zrozumiecie, że cała ta geograficzna wiedza sama zostanie w waszych głowach. – uśmiechnął się lekko i chwilę rozejrzał się po buziach skierowanych w jego stronę, po czym kontynuował:
- Pochodzimy z różnych krajów, mamy inne kultury, języki, mentalności, historie. To wspaniałe móc poznać tak zróżnicowanych i ciekawych młodych ludzi jak wy. Tam, – wskazał na wiszącą na ścianie wielką fizyczną i polityczną mapę świata – Można powiedzieć, że jest to jedno nasze wspólne zdjęcie. Każdy z nas może się tam odnaleźć. – w tym momencie zeskoczył z biurka, wziął spod tablicy wskaźnik i podszedł do mapy wskazując nim pewien konkretny, niewielki punkt na mapie – Nazywam się Taurys Laurinaitis i jestem Litwinem. Mój kraj jest mały… Kiedyś był znacznie większy i dobrze widoczny na mapie świata… Dziś jest ledwo zauważalny, a niektórzy nawet nie wiedzą gdzie się znajduje lub że w ogóle istnieje. To dla mnie bardzo raniące, ale cóż mogę z tym zrobić? – ciężko westchnął i wrócił na swoje miejsce przy biurku, tym razem tylko się opierając pośladkami o jego blat – Na swoich lekcjach oczekuję skupienia. Jeżeli nie zrozumiecie czegoś, nie będę się wam kazał uczyć na pamięć na zaliczenie byle byście zdali. Będę powtarzać i wyjaśniać do skutku. Oczywiście nie liczcie, że będziemy przez to stać z materiałem, co to, to nie. Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek problemy i pytania zapraszam na moje dyżury. Zawsze możecie przyjść, nie tylko by się uczyć, ale by po prostu pogadać, napić się kawy lub herbaty… – posłał klasie kolejny uśmiech – Zanim jeszcze opowiecie mi o sobie, skąd jesteście i co lubicie robić, przestrzegę was, że ci, którzy będą mi przeszkadzać w zajęciach natychmiast będą wypraszani z klasy. Nie utrudniajmy sobie życia nawzajem – ja będę szedł wam na rękę jeżeli będziecie ze mną współpracować.
Kochał nauczanie i kochał to co robił. Co prawda bardziej byłby zadowolony gdyby mógł wykładać swój ojczysty język, ale geografię także uwielbiał i miał zamiar zaszczepić miłość do niej w tych właśnie pierwszaczkach. Z zainteresowaniem słuchał ich jak opowiadali o sobie i swoich krajach. Miał nadzieję, że pierwsza lekcja wypadła całkiem nieźle i że klasa nie będzie sprawiać mu problemów. Wolał pokojowe i łagodne nastawienie niż pokazać im się jako nauczyciel, który potrafi tylko gnoić, a w dodatku jest k nim negatywnie nastawiony. Źle znosił takiego typu ludzi, co nie znaczy, że on sam też nie miał swoich granic cierpliwości i nie przestawał być milutki gdy mu ktoś zalazł za skórę.
Gdy zadzwonił dzwonek Taurys zabrał swój pusty kubek po kawie, zabrał dziennik  i nucąc sobie pod nosem po litewsku, opuścił i zamknął klasę, po czym skierował się do pokoju nauczycielskiego. Tego dnia jeszcze kilka razy będzie musiał przeprowadzić podobną lekcję, by poznać się z wszystkimi pierwszakami. Starsze roczniki już go znały, więc było wiadomo, że te zajęcia będą przebimbane na gadaniu o wakacjach lub o czymkolwiek innym, nawet o rozszyfrowywaniu instrukcji obsługi pralki, która została napisana tylko po węgiersku lub o nadepnięciu na kraba na plaży. Taki to już z niego nauczyciel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Taurys Laurinaitis
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalięłę Szkołęłę :: Rzeczy najważniejsze :: Tablica Ogłoszeniowa :: Nauczyciele-
Skocz do: